Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
Losowe Dowcipy:
Marynarz opowiada w knajpie wrażenia z ostatniego rejsu:
Więcej
Dlaczego Mikołaj jest zawsze uśmiechnięty? Jako jedyny zna a... Więcej
jedyny basen rektora Więcej
Czy znacie tego blondyna, którego żona powiła bliźnięta?
Więcej
- Jak nazywa się żona św. Mikołaja?
- Merry Christmas.... Więcej